Kraj Basków to zdecydowanie jeden z najpiękniejszych i najbardziej magicznych regionów Europy jaki widziałam. Biarritz, Bayonne, Bilbao, San Sebastian i na dokładkę Santander zachwycają podobnie a jednak tak różnie. Zestawiając to z niesamowitymi wioskami i zapierającym dech w piersiach wybrzeżem Atlantyckim mamy naprawdę niezwykłą mieszankę. Na moim kanale na YouTube ukazały się także filmy z pierwszego i drugiego dnia wyprawy do Kraju Basków na które serdecznie zapraszam! 

Praktycznie o Kraju Basków

Do Kraju Basków przyjechaliśmy samochodem z Tuluzy, dlatego często mówię o tej wyprawie używając staropolskiego słowa „roadtrip”. Jeśli interesują Was praktyczne aspekty podróży, zajrzyjcie do mojego poprzedniego tekstu na temat tej wyprawy, gdzie znajdziecie absolutnie wszystkie ważne informacje, razem z całą masą linków. W ostatnim poście zapomniałam poruszyć tylko jednego tematu – pogody. My gościliśmy w Kraju Basków końcem października, początkiem listopada i bywało różnie. Zastaliśmy bardzo dużo deszczu i wietrznych dni. Często niestety nie bywało słonecznie, a w górach wręcz raczej mroźnie. Kiedy podczas dnia dało się spokojnie chodzić w bluzie i kurtce przeciwdeszczowej, wieczorami należało założyć coś grubszego albo okryć się cieplejszym szalem. Nie wiem, jakie temperatury panują tam latem lub późną wiosną, ale prawdopodobnie jest tak samo wietrznie i deszczowo.

Latarnia morska w Biarritz co zobaczyć w Kraju Basków

Na dobry początek – Bayonne i Biarritz

Teraz kiedy wiecie już absolutnie wszystko z praktycznego punktu widzenia, przejdźmy do konkretów: trasa i co warto zobaczyć. O naszej trasie po Kraju Basków napomknęłam już w poprzednim poście. Pierwszego dnia, z uwagi na długą trasę z Tuluzy udało nam się zwiedzić dwa miasta: Bayonne i Biarritz.

Miasta są niemal zrośnięte. Dla mnie Bayonne i Biarritz to absolutnie przeciwległe bieguny stylu i klimatu. W Bayonne znajdziemy spokój, ukojenie i pewną małomiasteczkowość. Widzimy zwyczajnych ludzi przechadzających się uliczkami w sobotnim gwarze i lub popijających nieśpieszną kawę localsów na placykach. Biarritz to blichtr, Chanel i biały kamień. Monumentalnie wznoszące się hotele, błyszczące butiki i dobrze ubrani turyści z całej Europy Zachodniej. Brak tutaj poczucia, że ktoś tu naprawdę mieszka jeśli nie ma na koncie milionów euro. Ale od początku!

Bayonne

Miasto, które po polsku nosi absolutnie dziwaczną nazwę Bajonna, przegrywa w konkursie popularności z pobliskim cieszącym się dużym zainteresowaniem Biarritz. Centrum miasta jest urocze, niewielkie i swodobnie można je zobaczyć w godzinę. Ze swoimi kanałami i wąskimi uliczkami przypomina mi nieco Ljubljanę. Nie jest jednak zdecydowanie tak okazałe, jak stolica Słowenii. Jest po prostu dla mnie dziwnie swojskie, przywodząc mi na myśl tak bliskie mi belgijskie miasteczka. We Francji, Bayonne jest znane z dwóch powodów: miejscowego klubu Rugby (którego hymn jako dzwonek telefoniczny ma ustawiony ktoś w moim biurze, i zawsze jego dźwięk wywołuje wśród moich współpracowników bardzo spotaniczne rekacje) oraz z Fêtes du Bayonne. O klubie rugby nie umiem powiedzieć nic więcej niż to, że ma błekitne barwy, jednak o Fêtes du Bayonne już się trochę nasłuchałam. Jest to jedna z największych imprez ulicznych we Francji, coś porównywalnego do znanego na północy karnawału w Dunkierce. Odbywa się latem, pod koniec lipca i polega na tym na czym większość podobnych Octoberfest imprez publicznych – na ubraniu się w „mundurek” w tym wypadku jest to białe odzienie i czerwona hustka na szyję, oraz na radosnym imprezowaniu po całym mieście pijąc wysokoprocentowe trunki. Jeśli jesteście w pobliżu Bayonne w tym czasie, na pewno warto zajrzeć. Ja w tym roku postaram się sprawdzić na czym polega fenomen tej imprezy na własnej skórze.

Bayonne co zobaczyć w Kraju Basków

Co warto zrobić w Bayonne?

Do zwiedzania Bayonne nie potrzebujemy szczegółowej mapy, ani rozpisanego punkt po punkcie programu wycieczki. My zdecydowaliśmy się na swodobne przejście kilkoma uliczkami, by dać się ponieść spokojnemu nurtowi miasta. Centrum Bayonne, na tle innych francuskich miast wyróżnia się typowo baskijską architekturą. W budynki wplecione są drewniane elementy, oraz charakterystyczne ciemno zielone oraz bordowe okiennice. Ogromnego uroku dodają także rozwieszone, wysoko pastelowe, bardzo współczesne proporczyki. Przechodzenie się tymi wąskimi uliczkami z mnóstwem małych, uroczych sklepików zdecydowanie wprowadzi Was w iście baskijski klimat. Warto zwrócić uwagę na dwa kościoły: Katedrę Sainte-Marie de Bayonne oraz Notre-Dame de l’Assomption. Niestety, jak to we Francji bardzo często bywa kościoły te poza wyznaczonymi godzinami nabożeństw są zamknięte. Jeśli zależy Wam na odwiedzeniu któregoś z nich lepiej sprawdzić za wczasu kiedy można zobaczyć ich wnętrze, lub liczyć na łud szczęścia. Nawet jeśli nie zajrzycie do środka, kościoły z zewnątrz wyglądają obłędnie i warto się koło nich przespacerować.  Cieszyć się mogą miłośnicy sztuki ulicznej, albowiem w Bayone często można spotkać małe arcydzieła, które zdecydowanie ożywiają krajobraz miasta.

Bayonne architektura co zobaczyć w Kraju Basków

Muzeum Kraju Basków

Jeśli Bayonne jest pierwszy miastem na waszej trasie po Kraju Basków, zdecydowanie warto odwiedzić Muzeum Kraju Basków, mieszczące się nad kanałem. Muzeum nie jest duże, ale w sposób interesujący i nowoczesny pokazuje czym Kraj Basków stoi i na czym polega jego wyjątkowość. Szczególnie ciekawe jest najwyższe piętro, gdzie opowiedziana jest historia baskijskich zwyczajów i sportów. Mimo, że zdecydowanie nie jest to najlepsze muzeum w jakim byłam, w bardzo przystępny sposób wprowadza nas w realia, historię i obyczajowość tego regionu. Podczas naszej podróży wiele razy wracaliśmy myślą do tej wystawy i powtarzaliśmy „no, rzeczywiście! Jest tak jak pokazali w muzeum”. Kilka godzin w Bayonne  to idealne preludium przed bliższym zapoznaniem się z tym regionem, a także idealny papierek lakmusowy do sprawdzenia blichrtu Biarritz.

Bayonne architektura co zobaczyć w Kraju Basków

Biarritz

Biarritz, och Biarritz! W tym mieście jest wszystko co kocha moja próżna dusza – piękne wysokie budynki z jasnego kamienia, wysprzątane chodniki, niezliczona ilość małych butików z pięknymi rzeczami oraz wystaw tych znanych projektantów – idealne na window shopping. Dodatkowo OCEAN, KLIFY, PLAŻA. Nadmorskie rezydencje, przyjemne kafejki, urocza latarnia morska i wszystko czego potrzeba aby przyjemnie spędzić dzień i wydać fortunę. Biarritz ma po prostu w sobie TO coś. To coś, co przyciąga od wieków setki tysięcy turystów, którzy szukają luksusowego wypoczynku i/lub idealnego miejsca do surfowania. Biarritz to takie Cannes albo Saint Tropez tylko, że nad Oceanem Atlantyckim.

Biarritz pałac co zobaczyć w Kraju Basków

Krótka historia o tym jak nie wypadało brać kąpieli w morskiej fali

Biarritz i całe wybrzeże Kraju Basków powoli zyskało na popularności po Rewolucji Francuskiej, kiedy kąpiel w morzu lub oceanie powoli przestała być uważana za niepoważną i nieprzystającą poważnym obywatelom. Kąpiel w akwenach wodnych stała się MODNA. Potwierdził to sam wspominany w naszym hymnie narodowym, francuski przywódca Napoleon Bonaparte wskakując publicznie w 1808 roku do wody – właśnie na baskijskim wybrzeżu. Jednak do połowy XIX wieku Biarritz było kojarzone jeszcze głownie z wioską gdzie… od XI wieku głownym zajęciem było łowienie wielorybów. Do popularności Biarritz na „europejskiej mapie modnych miejsówek” przyczynił się prawdziwy hipster tamtych czasów – Victor Hugo. Opisał on Biarritz bardzo ładnie i niczym prawdziwy infleuncer tamtych czasów sprowadził do miasta prawdziwe zainteresowanie turystów z całej Europy.

Bywalcy Biarritz

Połowa XIX wieku to prawdziwy czas rozkwitu Biarritz. Z małej wioski nagle przeobraża się w ekskluzywny kurort z prawdziwego zdarzenia, zaczynają powstawać eleganckie hotele, butiki prosto z Paryża i Londynu, a nawet otwarte w 1857 roku kasyno! Zamożni z całej Europy upodobali sobie to miejsce po tym jak cesarzowa Francji, Eugenia – żona Napolleona III wybudowała sobie w miejsowości pałac na plaży (obecnie znany jako Hotel du Palais). Częstymi gośćmi w Biarritz była także Królowa Wikoria, Król Hiszpański Alfonso XIII, szwedzki Król (z francuskiej dynastii) Oscar II, belgijski Król Leopold, znana i lubiana Cesarzowa Sissi oraz wiele, wiele innych arystokratów i przedsiębiorców – nawet ze Stanów Zjednoczonych. Szczególnie upodobał sobie Biarritz znany z wielu skandali, syn Królowej Wiktorii-  Król Edward VII, który jak głosi legenda wolał bywać w Paryżu i Biarritz właśnie, niż panować w swoich pałacach w Londynie. Ostatecznie sukces Biarritz przypieczętowało otwarcie bezpośredniego połączenia kolejowego Paryż – Biarritz, które znacznie ułatwiło modnym paryżanom wypady na atlantycką rivierę.

Od wioski rybackiej do stolicy blichtru

Miasto się rozrastało i pod koniec XIX z małej osady rybackiej, przeistoczyło się w elegancki kurort z populacją 18 tysięcy mieszkanców i 50 tysiącami turystów rocznie. W XX wieku, za idealne miejsce do życia, Biarritz upodobali sobie między innymi Edward VIII oraz jego żona (oraz powód opuszczenia angielskiego tronu) Wallis Simpson. Obecnie Biarritz oprócz elegancji i bogatej historii, ma do zaoferowania jeszcze jeden wabik na turystów – idealne miejsca surfingowe. Kiedy spacerujecie po Biarritz nie sposób nie zauwazyć, że zaraz obok luksusowych butików znajdują się sklepy ze sprzętem surferskim, a na plaży aż roi się od osób próbujących swych sił na deskach.

Kościół Biarritz co zobaczyć w Kraju Basków

Co warto zrobić w Biarritz?

W Biarritz trzeba po prostu poczuć ten klimat! Przejść się nieśpiesznie promenadą nadmorską… lub raczej nadoceaniczną. Zabłądzić do jednego z pięknych butików – na przykład z pięknymi pocztówkami i plakatami. Napić się lampki wina w barze z pięknym widokiem na ocean rozbijającym się o skały. Po prostu cieszyć się życiem i marzyć o posiadaniu kilku zer więcej na koncie. Jednak jeśli jesteście typem ludzi, który lubi odhaczać punkty na liście, to przygotowałam małe zestawienie rzeczy, o których na pewno nie można zapomnieć:

Małe get lost in the city, czyli jak spacerować w Biarritz

Spacer uliczkami najbliżej wybrzeża Oceanu, od latarni morskiej dumnie stojącą na straży miasta aż do końca cypla i  Rocher de la Vierge. Najlepiej być w którymś z tych miejsc podczas malowniczego zachodu słońca! Nam się to udało w 100% Jeśli akurat wasz zachód nie będzie równie malowniczy to gwarantuję, że i tak spędzicie bardzo miły czas poznając w ten sposób niemal całe Biarritz. Podczas spaceru można dowolnie zbaczać z trasy gubiąc się w pobocznych uliczkach i podziwiając wszystkie te piękne hotele z każdej strony. Według map, trasa ta ma długość 2,5 km i można ją pokonać w nieco ponad pół godziny. Jednak nie biegnijcie na rekord! Rozkoszujcie się! O ile oczywiście uda Wam się nie zderzyć z masą turystów po drodze.

Kiedy chcesz unikać turystów w Biarritz

Kościół Notre-Dame du Rocher/Sainte-Eugenie przygarnie was na podziwianie piękna architektury podczas spacery kiedy będziecie mieli chwilowo dosyć tłumów. Kościół absolutnie zachwyca nie tylko swoim malowniczym położeniem, ale także niesamowitym wnętrzem. Idealny na chwilę oddechu i zadumy.

Grand Plage lub Plage du Miramar – dwie głowne plaże w Biarritz. Nie czajcie się na nie w godzinach szczytu, ale kiedy większość plażowiczów je opuści tworzą naprawdę magiczny klimat. Dodatkowo na Plage du Miramar, macie rzadką okazję podziwiania – basenu krytego na plaży! Absolutnie przedziwne zjawisko!

Dziękuję, że odbyliście ze mną tę krótką podróż do dwóch niesamowitych francuskich miast.  W następnym poście widzimy się już za hiszpańską granicą! À tout à l’heure ! 

Biarritz zachód słońca co zobaczyć w Kraju Basków

 

Zajrzyj na