Erasmus we Francji… bagietki, wino, makaroniki, morze serów. Wasze wyobrażenie nie wiele różni się od tego jak naprawdę będzie wyglądał was semestr lub dwa w tym państwie. Dzisiaj dowiecie się jednak tych bardziej praktycznych rzeczy związanych z Waszym wyjazdem: Czy da się przetrwać we Francji bez francuskiego? Czy można we Francji studiować po angielsku? Jakie dokumenty pzrzygotować na Erasmusa we Francji? Wyjaśnię też czym jest owiany tajemnicą CAF. 

 

Na ten temat opowiadam też podczas niemal półgodzinnej pogadanki na YouTube!

Gdzie we Francji?

Francja jest krajem, który z zachodu otacza Ocean Atlantycki, z południa Morze Śródziemne i Pireneje, na wschodzie mamy Alpy a na północy industrialny kilmat przy granicy z Luxemburgiem i Belgią. Jest to kraj bardzo różnorodny, z wieloma regionami które różnią się między sobą pogodą, ukszałtowaniem terenu, a nawet językiem!

Lille Francja Erasmusa

Ja miałam okazję mieszkać w dwóch francuskich miastach – Lille na samej północy i Tuluzie na samym południu. Są to miasta które bardzo się od siebie różnią i oprócz spajającego je języka oraz takich samych sklepów na ulicach spokojnie możnaby powiedzieć, że znajdują się w dwóch różnych państwach. Różni je naprawdę wszystko, zaczynając od klimatu na urbanistycznym ukształtowaniu kończąc. Przygotowałam dla Was bardzo krótkie podsumowanie i porównanie tych dwóch miast. Po lewej stronie gra Lille, po prawej Tuluza:

Dojazd 1:0

Lille: bardzo łatwy dojazd z lotniska Bruksela Charleroi lub Paris Charles de Gaulle.

Tuluza: bezpośredni samolot kursuje tylko dwa razy w tygodniu i tylko z Warszawy

Pogoda 1:1

Lille: pogoda na północy Francji jest obiektem stałych żartów i nawet jednego filmu! Nie odbiega szczególnie od tego co znamy pod pojęciem „angielskiej pogody”

Tuluza: południe Francji jest pogodowo dużo łaskawsze, zimą temperatury oscylują około 8 stopni, przelotne opady śniegu. Latem 40 stopni i bardzo duża wilgotność. Pogoda w Tuluzie jest idealna, bardzo sympatyczna i na pewno często świeci słońce!

Urbanistyka 1:2

Lille: konstrukcja tego miasta jest przedziwna! Jest to sklejonych ze sobą kilka mniejszych miasteczek, z jednym dużym centrum właśnie w Lille. Przez to mamy ciągle przeplatające się centra i obrzeża. Nie sprzyja to miejskiej atmosferze.

Tuluza: przypomina mi bardzo Wrocław, z Garonną przepływającą przez centrum tworzy bardzo klimatyczny, bezpieczny i miejscami romantyczny klimat. Różowe cegły dopełniają nieco magicznego krajobrazu. Dodatkowo mamy jedno centrum, za to całkiem spore! Odpowiednią ilość terenów zielonych i całkiem sporo wody!

Transport miejski 2:3

Zarówno Lille jak i Tuluza mają dobrze rozwiniętą sieć transportu miejskiego z automatycznym metrem, autobusami, tramwajami i siecią rowerów miejskich.

Muzea 3:3

Lille: w Lille jest kilka naprawdę ciekawych muzeów na czele z Muzeum Sztuk Pięknych.

Tuluza: w tej materii miasto nie grzeszy i zdecydowanie mogę powiedzieć, że zwiedzenie wszystkich muzeów wartych uwagi w tym mieście zajmie Wam maksymalnie trzy godziny.

Podróże 4:4

Lille: położenia Lille jest idealne! Blisko Londynu, Paryża, Brukseli, Amsterdamu, Kolonii, Luksemburga…. Można naprawdę się napodróżować i to za niewielkie pieniądze 🙂

Tuluza: położona między Oceanem Atlantyckim, Morzem Śródziemnym, a Pirenejami. Blisko mamy Bordeaux, Barcelonę czy Kraj Basków. Można wpaść także na kilka godzin do Andorry. Wokoło Tuluzy jest naprawdę wiele do zobaczenia!

Kilmat 4:5

Lille: miasto przez specyficzną urbanistykę nieco traci na klimacie, częściej wpadamy też w dzielnice które nie są szczególnie bezpieczne dla przyjezdnych.

Tuluza: klimat miasta jest fantastyczny, mimo że nie grzeszy wielkomiejskością można tu wziąć oddech i w powietrzu unosi się nieco magii.

Jak widzicie z moich wyliczeń – u mnie wygrywa Tuluza! Przede wszystkim cenie sobie to miasto za pogodę, klimat i to, że wszędzie mogę dojść pieszo. Brakuje mi za to nieco lepszej komunikacji z Polską i bliskości Londynu czy Paryża.

Erasmus Tuluza

Francja bez francuskiego?

Często słyszę wypowiadane z obawą w głosie pytanie: Czy mogę pojechać na Erasmusa do Francji nie znając francuskiego? Czy przeżyję we Francji bez języka? Moja odpowiedź brzmi: naturalnie tak! W kręgu moich znajomych mam kilka naprawdę dobrych przykładów osób które wyjechały na wymianę bez znajomości francuskiego. I zgadnijcie co się stało… przetrwały! Owszem może angielski nie jest najpowszechniej używanym językiem w ojczyźnie Moliera, ale to nie znaczy że absolutnie nikt go nie zna. Będąc studentem zagranicznym spotkacie się prawdopodobnie z dużą wyrozumiałością i pomocą ze strony waszego uniwersytetu gdzie nie ma opcji osoby pracujące w biurze zagranicznym będą znały w stopniu zadowalającym język Szekspira. Na pewno pomogą Wam z załatwieniem najpotrzebniejszych formalności i poradzą gdzie na przykład iść do lekarza który chociaż trochę mówi po angielsku. W bankach czy sklepach znajomość angielskiego może nie jest tak powszechna jakbyśmy chcieli, ale jak zawsze spotykałam się z bardzo dużą wyrozumiałością ze strony francuzów. Często znają jakieś podstawowe słowa i zwroty, wy szybko podłapiecie podstawowe zwroty po francusku i dacie radę! A jeśli naprawdę będziecie w ciężkiej sytuacji – od czego jest Google translate? Zmieńcie nastawienie – nie oczekujcie, że wszyscy mówią po angielsku, a doceniajcie to, że ktoś mimo, że nie włada tym językiem perfekcyjnie chce się z Wami dogadać 🙂

Lille Erasmus

Oczywiście znajomość francuskiego bardzo pomaga i ułatwia załatwianie spraw życia codziennego. Jednak, czy zastanawiacie się przed wyjazdem na wakacje do Portugalii czy znacie ten język w zaawansowanym stopniu? Mogę się założyć, że nie! Więc dlaczego boicie się jechać do Francji bez znajomości francuskiego?

Czy zajęcia na uczelni będą po angielsku?

Francja jest owiana legendą która brzmi: we Francji wszystkie uniwersytety uczą tylko po francusku. Albo chodzisz na zajęcia po francusku, rozumiesz i zaliczasz egzaminy, albo giniesz! Ja ze swoich doświadczenia wiem, że u mnie nie było problemu z wzięciem zajęć tylko po angielsku! Ok, miałam przyjemność chodzić do dwóch naprawdę międzynarodowych i cieszących się dobrą renomą szkół, ale…. to nie znaczy, że u was wszystkie przedmioty będą tylko po francusku! Przed wyjazdem, a nawet przez decyzją o wyjeździe napiszcie maila do biura które zajmuje się studentami zagranicznymi w waszej wybranej szkole i zapytajcie o ofertę zajęć w języku angielskim. Często możecie się miło zaskoczyć. Jeśli jednak szkoła nie oferuje zajęć w innym języku niż francuski, a nie władacie tym językiem zbyt dobrze – szukajcie dalej!

Toulouse Erasmus Tuluza

Dokumenty które warto załatwić przed wyjazdem

Jest jeden bardzo ważny dokument, który trzeba załatwić jeszcze przed wyjazdem. Jest to Wasz odpis aktu urodzenia przetłumaczony na język francuski. Może być on przetłumaczony przez tłumacza przysięgłego, albo możecie pobrać międzynarodowy odpis aktu urodzenia z waszego urzędu w mieście w którym się urodziliście. Odpis aktu urodzenia będzie wam potrzebny do zarejestrowania na uniwersytecie, otwarcia konta bankowego i przy rejestracji w urzędzie (o tym poniżej). Warto o tym pamiętać jeszcze przed wyjazdem, gdyż załatwianie tego na odległość z Francji może nam przysporzyć wielu frustracji. Pamiętajcie, aby w przypadku tłumaczenia mieć też przy sobie ksero oryginału.

Warto też zaopatrzyć się w kilka wydrukowanych zdjęć legitymacyjnych, które przydadzą Wam się na przykład podczas wyrabiania karty miejskiej.

CAF czyli zbawienie dla wielu studentów!

CAF to popularna, błędna nazwa na dofinansowanie które mogą otrzymać studenci francuscy oraz studenci z Unii Europejskiej na opłacenie swojego mieszkania. Tak naprawdę CAF to akronim nazwy urzędu który takie dofinansowanie przyznaje. Caisse Nationale des Allocations Familliales to francuski urząd opieki społecznej. Przyznaje on zapomogi, dofinansowania i  ogólnie pojęte wsparcie pieniężne dla obywateli francuskich. Jednym z takich dofinansowań jest l’aide au logement czyli po prostu pomoc mieszkaniowa. Możecie się ubiegać o takie dofinansowanie jeśli macie podpisaną umowę na mieszkanie, jesteście studentami francuskiej uczelni i macie odpowiednio niskie dochody. Dofinansowanie wynosi od 86 euro do około 150 euro, jednak wszystko zależy tak naprawdę od tego ile płacicie za mieszkanie. Najlepiej o dofinansownie ubiegać się już na początku pobytu, ponieważ jest to długi i nie tak prosty proces. Dodatkowo nie otrzymujecie pieniędzy za pierwszy miesiąc waszego mieszkania w danym mieszkaniu. Zwykle osoby które pracują w tym urzędzie nie mówią w języku angielskim więc warto wcześniej przygotować sobie odpowiednie zwroty po angielsku lub poprosić kogoś kto mówi w języku francuskim aby wam towarzyszył.

Erasmus we Francji – czy warto?

Erasmus we Francji ma swoje plusy i minusy. Nie jest to zdecydowanie post na temat pozytywnych i negatywnych stron życia we Francji jednak z punktu widzenia studenta wyjeżdżającego na wymianę do minusów na pewno należy zaliczyć:

  • wysokie koszta utrzymania
  • brak powszechnej znajomości języka angielskiego w sklepach, bankach czy urzędach
  • w zależności od regionu – pogodę

Plusem na pewno jest:

  • bogata i ciekawa kultura
  • dofinansowanie które możecie dostać na mieszkanie
  • mnogość ciekawych miejsc do zobaczenia właściwie na każdym kroku!
  • szansa na złapanie chociaż podstaw języka francuskiego, lub jego nauka/szlifowanie języka 🙂
  • możliwość codziennego jedzenia bagietki przegryzanej serem i popijanej tanim i dobrym winem
  • w zależności od regionu – pogoda

Erasmus we Francji

Ja mimo, że chętnie wybrałabym się na wymianę w inne strony jestem zadowolona z wyboru który podjęłam i nie żałuję swojej decyzji o przyjeździe do Francji. Jednak jeśli nie jesteście zainteresowani francuską kulturą i językiem, lub nie marzą Wam się francuskie śniadania co rano rozpatrzyłabym jakiś bardziej rozrywkowy i przede wszystkim tańszy kierunek.

W kolejnych postach oraz filmach zajmę się tematem finansów na Erasmusie, szukaniu mieszkania oraz tego jak przeżyć pierwsze erasmusowe dni. Erasmus we Francji to bliski dla Was temat? Jeśli byliście we Francji koniecznie dajcie znać jakie są Wasze wrażenia! Chętnie też poczytam o wrażeniach z innych kierunków erasmusowych 🙂